01-06-2017, 00:30
(30-05-2017, 13:49)klaudia26 napisał(a): Dzięki za rady Monikabędę próbować. Zastrzyku bez autowstrzykiwacza chyba nie dam rady zrobić. Nie jest aż taki strasznie duży ten ślad ale bolącego krwiaka mam niestety. Trafiłam prosto w zyle... długość igly mam na 6. Boje się ustawić dłuższą bo jestem bardzo szczupła (ważę 50kg przy wzroście 168 cm). Wydaje mi się ze nie bardzo miałaby się gdzie wbić dłuższa...
Faktycznie zwiększanie głębokości wkłucia przy Twojej wadze chyba nie byłoby wskazane. Ew. możesz raz spróbować zrobić zastrzyk wstrzykiwaczem ustawionym na 4. Każdy musi zweryfikować to na sobie, każdy ma inną budowę ciała . Z resztą - zależy to też od miejsca na ciele (np. ja robiąc zastrzyk w brzuch ustawiam długość wkucia na większą niż wtedy, gdy "strzelam" w udo). Jeśli tylko nie czujesz oporu przed strzykawką, rozważ też może próbę zrobienia zastrzyku bez wstrzykiwacza. Ma się wtedy pełną kontrolę nad strzykawką i siniaki/ślady są (zazwyczaj) mniejsze. Tylko robiąc zastrzyk "z ręki" - bardzo wolno naciskam tłok strzykawki. Wiadomo, że szybciej i wygodniej jest robić zastrzyk wstrzykiwaczem - ale zawsze po niefartownym wstrzyknięciu pluję sobie w brodę, że nie robiłam zastrzyku bez wstrzykiwacza
Wiele osób robi zastrzyki tylko wstrzykiwaczem, wiele tylko ręcznie. Inni - tak jak ja - zmieniają sposoby. Wydaje mi się, że musisz po prostu popróbować, różnych miejsc i sposobów, żebyś znalazła najlepszy dla siebie sposób.(31-05-2017, 21:29)Brygida napisał(a):(02-05-2016, 13:43)AdamS napisał(a): Cześć, ja biorę Copaxone 44 msc. Czasami swędzi jakby mnie komar ugryzł, ale trwa to max 5-10min. Rzadko kiedy zastrzyki są kompletnie bezbolesne
Raz na 40\50 wkłuć mam wylew podskórny, który wygląda jak plama od siniaka.
Czesc AdamS,
mozesz napisac jak zakwalifikowales sie do programu, zeby brac Copaxone? I ze juz tak dlugo? Czyli to znaczy, ze lek dziala i nie zmieniaja na inny? Czy miales rzuty w trakcie?
Dziekuje bardzo za odp.
(06-05-2017, 11:16)baryla1969 napisał(a): Brygida
A czemu chcesz płacić, nie załapałaś się do programu żadnego?
Nie chce placic, tylko pytam narazie.
Bo czytam, ze nie jest tak latwo, diagnoza nie wystarczy zeby sie zakwalifikowac do leczenia
Jesteś już zapisana do kolejki osób oczekujących na włączenie do programu w swoim szpitalu? Może napisz coś więcej o sobie i swojej historii choroby - łatwiej będzie coś Ci doradzić. Tak, jak napisała Klaudia - teraz naprawdę jest łatwiej o dostanie się do programu, niż jeszcze kilka lat temu. A leki pierwszej linii są refundowane tak długo, jak działają (a nie tylko przez 3 lub 5 lat).
Jeśli w Twoim szpitalu jest długa kolejka do włączenia do programu, to próbuj w innych placówkach. Nie ma rejonizacji. Jeśli ktoś tylko ma ku temu sposobność - można leczyć się choćby na drugim końcu Polski. Oczywiście nie jest to najlepsze rozwiązanie ze względu na konieczność odbierania co miesiąc/kwartał leków, badania kontrolne i wizyty. Ale czasem w tym samym lub sąsiednim mieście albo w sąsiednim województwie można znaleźć szpital, gdzie leczenie dostępne będzie niemal od ręki. Listę placówek prowadzących program z podziałem na województwa możesz znaleźć w tym temacie: http://www.stwardnienierozsiane.info/for...hp?tid=415 (oczywiście warto zweryfikować stan na dzień dzisiejszy w NFZ, bo być może dołączyły jakieś nowe placówki).


będę próbować. Zastrzyku bez autowstrzykiwacza chyba nie dam rady zrobić. Nie jest aż taki strasznie duży ten ślad ale bolącego krwiaka mam niestety. Trafiłam prosto w zyle... długość igly mam na 6. Boje się ustawić dłuższą bo jestem bardzo szczupła (ważę 50kg przy wzroście 168 cm). Wydaje mi się ze nie bardzo miałaby się gdzie wbić dłuższa...