eh Akinom straszna jest znieczulica. Ja jak słyszę komentarze innych (nie odnoszące się do mnie) to mi ręce opadają ...
Moja babcia miała pretensje do mojego dziadka, że ma raka i jak czuł się na tyle źle, że większość dnia leżał to i tak go oskarżała, że nic nie robi i mu kazała np. myć okna czy odkurzać
Mojej choroby nie widać, ale czasami jak zastanawiam się czemu nie mówię o tym, że jestem chora to właśnie chyba włącza mi się to, że mogę być tylko pożywką do plotek i nic więcej ... Mam duże wątpliwości czy dostanę wsparcie i zrozumienie.
Ja w ogóle jakoś w swoim życiu trafiałam na chłopaków, którzy zawsze wyśmiewali/podważali moje zle samopoczucie (nie mając jeszcze SM). Mój mąż w sumie też to robił do jeszcze ok. 3 lat wstecz ... tak niby pół żartem pół serio. Po diagnozie dopiero się zmienił.
Moja babcia miała pretensje do mojego dziadka, że ma raka i jak czuł się na tyle źle, że większość dnia leżał to i tak go oskarżała, że nic nie robi i mu kazała np. myć okna czy odkurzać
Mojej choroby nie widać, ale czasami jak zastanawiam się czemu nie mówię o tym, że jestem chora to właśnie chyba włącza mi się to, że mogę być tylko pożywką do plotek i nic więcej ... Mam duże wątpliwości czy dostanę wsparcie i zrozumienie.
Ja w ogóle jakoś w swoim życiu trafiałam na chłopaków, którzy zawsze wyśmiewali/podważali moje zle samopoczucie (nie mając jeszcze SM). Mój mąż w sumie też to robił do jeszcze ok. 3 lat wstecz ... tak niby pół żartem pół serio. Po diagnozie dopiero się zmienił.


