01-08-2023, 21:21
(01-08-2023, 08:32)e-smka napisał(a): Yasmina - wszystkiego najlepszego...Dziękuję, a Orchi wyjechała odpocząć.
E-smka zawsze powtarzam, że po urlopie powinno się jeszcze wziąć tydzień wolnego, żeby odpocząć.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A mnie pozamiatało i mojego Mirka też. Od czerwca pokaszliwałam, coś tam z katarem, złożyliśmy to wszystko na alergię. Tabletki itd. Nie przechodzi, ale ciekawe, że w Łagowie trochę się uspokoiło. Po powrocie zaczęła się jazda - kaszel, katar, jeszcze gorzej. Poszłam do laryngologa - najpewniej alergia, gardło zaczerwienione - oznajmił. Przepisał leki, skasował 200zł , tydzień minął - nie pomogło. Wpadliśmy na pomysł, że to klima w samochodzie, musiało nas przewiać. No to witaminki, syropki, czyszczenie klimy - nie pomaga. I Mirek nagle doznał olśnienia - przecież jest jeszcze klima w domu. Zadzwonił do naszego znajomego specjalisty od klimy, a on zadał jedno pytanie "A kiedy była odgrzybiana? No, ale jak człowiek jest idiotą i zaniedba ważne rzeczy to potem taki jest efekt. Klima odgrzybiona, ale najwyraźniej grzybek upodobał sobie nasze gardła i buszuje, bo objawy w dalszym ciągu mamy takie same, a to już staje się niebezpieczne. Wczoraj byłam u lekarza, powiedział, że mam jakieś krostki na podniebieniu/od razu przyszedł mi do głowy półpasiec
/ i wysłał mnie na badania. No i też nie są ciekawe - leukocyty w moczu podwyższone o 31jedn., a CRP o 4.4. Jak byk jest stan zapalny. Zrobiłam sobie jeszcze wymaz z gardła, ale wyniki będą w piątek. Oprócz kaszlu boli mnie wszystko, zupełnie tak, jak miałam covida. Poczytałam o leczeniu grzybicy w jamie ustnej i nie jest to wcale takie łatwe, czasami antybiotyk trzeba brać kilka tygodni, a najlepiej zrobić antybiogram. Najgorsze jest to, że kaszel mam taki napadowy, zaczyna mnie drapać w gardle i tak kaszlę, że aż mnie ciągnie na wymioty. Nic, zobaczymy co lekarz powie jutro.

