03-09-2023, 17:58
Yasminko będzie dobrze mam nadzieję i ty też o sobie nie zapominaj, bo tyle ile już o Tobie wiemy to że myślisz o wszystkich a o sobie czasem jak musisz
obyś się poczuła lepiej i dbaj o siebie 
Ja wczoraj byłam na skalnym stole, wchodzi się od Sowiej przełęczy. Trasa z przełęczy Okraj nie bardzo trudna....normalnie. Wejście dosyć strome na końcu, ale bez dramatu....no ale do rzeczy.....tak mnie wku....prawa noga że mam czasem ochotę krzyczeć..... mało że wkładam dwa razy więcej siły żeby męda była u góry to jeszcze mi zawsze gdzieś zachaczy.... normalnie mi się udaje, ale wczoraj glebę jedną zaliczyłam...na kolanka i w miarę szybko się zebrałam i nie dużo osób koło mnie było, ale myślałam że szlak mnie trafi ... wymyślają protezy itp...nie mogą wymyśleć czegoś co usprawni to chodzenie?! Ach czasem słów brak. Kocham góry i przed ciążą jeszcze w Austrii pięć szczytów z Karawendelweg zrobiłam z mężem, a teraz czuję się jak obciążenie....mój mąż plecak z małą i wszystko targa a ja sama z kijkami i jak mam takie dni że ta noga nie współpracuje to mnie czasem załamka łapie, tym bardziej że nic od rana nie zapowiada tego że to gorszy dzień....
obyś się poczuła lepiej i dbaj o siebie 
Ja wczoraj byłam na skalnym stole, wchodzi się od Sowiej przełęczy. Trasa z przełęczy Okraj nie bardzo trudna....normalnie. Wejście dosyć strome na końcu, ale bez dramatu....no ale do rzeczy.....tak mnie wku....prawa noga że mam czasem ochotę krzyczeć..... mało że wkładam dwa razy więcej siły żeby męda była u góry to jeszcze mi zawsze gdzieś zachaczy.... normalnie mi się udaje, ale wczoraj glebę jedną zaliczyłam...na kolanka i w miarę szybko się zebrałam i nie dużo osób koło mnie było, ale myślałam że szlak mnie trafi ... wymyślają protezy itp...nie mogą wymyśleć czegoś co usprawni to chodzenie?! Ach czasem słów brak. Kocham góry i przed ciążą jeszcze w Austrii pięć szczytów z Karawendelweg zrobiłam z mężem, a teraz czuję się jak obciążenie....mój mąż plecak z małą i wszystko targa a ja sama z kijkami i jak mam takie dni że ta noga nie współpracuje to mnie czasem załamka łapie, tym bardziej że nic od rana nie zapowiada tego że to gorszy dzień....

