Tak do boju Yasminko
w końcu się znajdzie nieodkryty talent. Znam ludzi którzy też mieli problem z kucharzem ....zatrudnili starszą panią, której zmarł mąż i dzieci nie miała więc praktycznie sama....tak odżyła jakby jej 10 lat ubyło początek trudny bo chociaż gotowała super to nie umiała pracy rozdzielić i wszystko sama chciała robić, a to w knajpie nie realne. Teraz jest super ale to nie rozwiązanie na długo bo w pewnym wieku nie można pracować po ileś godzin. Nie da rady organizm ale ....oby jak najdłużej bo wszystko jest pyszne.
Co do Karkonoszy to my już też oblatane mamy i wybieram sobie na prawdę łatwe trasy. Będę czekać na ciebie, może będzie lżej
w końcu się znajdzie nieodkryty talent. Znam ludzi którzy też mieli problem z kucharzem ....zatrudnili starszą panią, której zmarł mąż i dzieci nie miała więc praktycznie sama....tak odżyła jakby jej 10 lat ubyło początek trudny bo chociaż gotowała super to nie umiała pracy rozdzielić i wszystko sama chciała robić, a to w knajpie nie realne. Teraz jest super ale to nie rozwiązanie na długo bo w pewnym wieku nie można pracować po ileś godzin. Nie da rady organizm ale ....oby jak najdłużej bo wszystko jest pyszne.Co do Karkonoszy to my już też oblatane mamy i wybieram sobie na prawdę łatwe trasy. Będę czekać na ciebie, może będzie lżej

