Kochana, w Polsce żyjemy. Mi się grupa konczy. Zadzwonilam do PZON żeby się spytać, czy znów muszę kserować wszystko do grupy, bo z 25 lat to raz, ze się trochę nazbierało, sa dwa chyba można to wszystko z archiwum przynieść. Bo w sumie swierze to mam zaświadczenie od lekarza. No wiec samo zaświadczenie nie wystarczy, trzeba pokserować kartoteki. Wściekłam się i babie powiedziałam, ze u kowala nie bylam, u szeptuchy tez nie i raczej lekarz to wypisał. Im to nie wystarczy. Więc chodze jak glupia i kombinuje te kartoteki. I z pełną premedytacją bylam wczoraj u ostki, ktora jest zona przewodniczącego komisji, a dzisiaj ide do Caritasu i wezmę rozpiske zabiegów rehablitacyjnych, na które sam przewodniczacy komisji kieruje i chyba sam siebie nie podwazy.
Już nie mówię, ze trochę to kosztuje, bo wszędzie taksówką, bo za gorąco i z mpk za daleko. Dobrze, ze tata będzie mógł mi to poodbierac.
Po sterydach swieze zmiany lubia się wycofać. Na początku choroby tak miałam. Kurde, pomysł totalnie z dupy, bo od mri to powinni zacząć.
Już nie mówię, ze trochę to kosztuje, bo wszędzie taksówką, bo za gorąco i z mpk za daleko. Dobrze, ze tata będzie mógł mi to poodbierac.
(19-09-2023, 09:11)Bubulina1 napisał(a): Staram się trzymać, ale jest to upiorne doświadczenie braku swojego ciała od cycków do ziemi i jeszcze to napompowanie całego krocza i ud... A w ogóle pieprzą o lepszym karmieniu pacjentów w szpitalach, a powinni się wziąć za stronę świadczeń medycznych. Mnie zamiast na początku zrobić rezonans rypnięto 5 x solu i teraz leca na Metypredzie, a MRI będą robić dzisiaj... Po tygodniu sterydoterapii!!! Przecież to bzdura. Ach, taki mamy klimat
Po sterydach swieze zmiany lubia się wycofać. Na początku choroby tak miałam. Kurde, pomysł totalnie z dupy, bo od mri to powinni zacząć.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


