07-10-2023, 18:58
Byłam dziś u Mamy. I nawet zapaliłam papierosa, bo zawsze razem sobie paliłyśmy. Przyniosłam Jej wrzosy. Mama pochowana jest w grobie babci Stasi. To nie do końca była moja babcia, bo to była siostra mojej prababki. Ale pamiętam, że Mama mówiła mi, że się umówiły, że po śmierci chcą leżeć razem, bo będą grały w Garibaldkę...i mam nadzieję, że grają...
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mój Pan Mąż szczęśliwie powrócił z kawalerskiego w Bangkoku i stwierdził, że więcej już tam nie pojedzie. A dziś znowu pojechał na 15-lecie zaprzyjaźnionego klubu, a ja czując się Królową Kuchni/tak Włosi nazywają swoje żony/ ugotowałam włoską zupę Minestrone i upiekłam ciasto drożdżowe z owocami. I tak się właśnie zastanawiam czy mam prasować/bo powinnam/ czy lepiej spokojnie obejrzeć "Znachora", który akurat będzie dziś w TV.
Życzę Wam spokojnej niedzieli.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mój Pan Mąż szczęśliwie powrócił z kawalerskiego w Bangkoku i stwierdził, że więcej już tam nie pojedzie. A dziś znowu pojechał na 15-lecie zaprzyjaźnionego klubu, a ja czując się Królową Kuchni/tak Włosi nazywają swoje żony/ ugotowałam włoską zupę Minestrone i upiekłam ciasto drożdżowe z owocami. I tak się właśnie zastanawiam czy mam prasować/bo powinnam/ czy lepiej spokojnie obejrzeć "Znachora", który akurat będzie dziś w TV.
Życzę Wam spokojnej niedzieli.

