Też jestem w szoku ta cisza tutaj ? Ludziska, nooo... jak macie zmartwienia to też pisać tu !! Mam nadzieję, że nie pochłonęła was depresja bo od SM do tego to już taka cieniutka nitka i człowiek tak naprawdę odcina się totalnie od wszystkiego. Ja bym chciała czasem nawet jakby ktoś tu porządnie pomarudzil ale to milczenie to jakaś ... MASAKRA!!
Ja osobiście cieszę się że ten rok to już tylko 2 miesiące. Dał mi mocno popalić. Nie zdrowotnie bo to "trzymam w ryzach" dość mocno. Im więcej patrzę na siebie tym lepiej się czuję ale.. no właśnie ALE najbliższe mi osoby dały mi mocno popalić
i myślę sobie że jednak SM to nie jest taka straszna choroba... najgorsza to ta kiedy już się nie chce walczyć!!!
Ja osobiście cieszę się że ten rok to już tylko 2 miesiące. Dał mi mocno popalić. Nie zdrowotnie bo to "trzymam w ryzach" dość mocno. Im więcej patrzę na siebie tym lepiej się czuję ale.. no właśnie ALE najbliższe mi osoby dały mi mocno popalić
i myślę sobie że jednak SM to nie jest taka straszna choroba... najgorsza to ta kiedy już się nie chce walczyć!!!

