21-12-2023, 21:12
Wczoraj byłam na rezonansie, a dzisiaj już dostałam wynik. W szoku byłam ogromnym bo bardziej stawiałam na to, że będzie w drugiej połowie stycznia. Wszystko jest w porządku, nie ma nowych zmian, stare nie zniknęły, nic się nie świeci. Powierzył się torbiel szyszynki, ale mało i łagodnie uciska blaszkę czworacza. No i wyszły stany zapalne obu zatok szczękowych. Sprawdzili mi też nerwy wzrokowe w związku z tymi bólami które miałam jakiś miesiąc temu. Wszystko jest dobrze.
W marcu chyba będę kończyła z copaxone. Doszliśmy z partnerem do wniosku, że narazie zajmiemy się moja głowa i moim ciałem, a jeżeli się jeszcze kiedyś uda to postaramy się o dziecko. Tylko do końca nie wiem na co miałaby być zmiana bo to się miało okazać w styczniu. Usłyszałam tylko, że musieliby mnie położyć do szpitala żeby porobić mi wyniki bo tego trochę jest.
W marcu chyba będę kończyła z copaxone. Doszliśmy z partnerem do wniosku, że narazie zajmiemy się moja głowa i moim ciałem, a jeżeli się jeszcze kiedyś uda to postaramy się o dziecko. Tylko do końca nie wiem na co miałaby być zmiana bo to się miało okazać w styczniu. Usłyszałam tylko, że musieliby mnie położyć do szpitala żeby porobić mi wyniki bo tego trochę jest.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

