(01-02-2024, 10:00)Bubulina1 napisał(a): Musiałam przedstawić opinie od onkologa (brak nowotworu piersi) i pulmonologa (brak gruźlicy) plus krew i mocz. Wczoraj miałam 1 wlew pierwszej dawki Ocrevusa. Troszkę wieczorem bolała mnie głowa, ale to mogło być też wynikiem pogody. Ja mam wrażenie, że od września trzyma mnie 1 rzut, ale neuro napisała, że to 2 rzuty z września i listopada (2 pobyty w szpitalu, 2x Solu i mój stan się pogarszał). Odstawiłam wszystkie medykamenty i po trochu dochodziłam do siebie. A, i jeszcze w listopadzie/grudniu, leżąc na pulmonologii przeszłam COVID.. Oby ten Ocrevus pomógł!!!! Żeby to związanie żeber i podbrzusza oraz dłonie (zgrabiałe, zmrowiałe i z znacznie obniżonym czuciem) trochę odpuściły. Z nogami jest lepiej - górna partia drętwieje przy chodzeniu, a w pozycji horyzontalnej góra odpuszcza, a łydki i stopy plastikowacieją. Ale można to znieść
Chodzę niemal normalnie, wróciłam na basen i - jeśli się nic nie pochrzani - w marcu ruszam w świat. Neuro uznała EDSS 1,5.
Napiszcie, proszę, czy coś się Wam poprawia po Okrevusie; czy są jakieś uboczne niepożądane działania etc. Pozdrawiam serdecznie.
Ja jestem po 3 dawkach Ocrevusa. U mnie ten uścisk żeber i podbrzusza o którym piszesz dalej jest odczuwalny. Zauważyłam poprawę w chodzeniu, nie potykam się, nie przewracam. Plusem jest jeszcze to, że przestał mnie boleć kręgosłup w odcinku ledzwiowym - a to jest moja pięta Achillesowa. Zmęczenie nieznacznie odpuściło, mam nadzieję że na długo. Po wlewach Ocrevusa czuje się dobrze, nic mi nie dolega. Zaznaczę jeszcze, że mam zdiagnozowane PPMS. Pozdrawiam i życzę wszystkim dużo zdrówka? Trzymajcie się.


. Ja mam wrażenie, że od września trzyma mnie 1 rzut, ale neuro napisała, że to 2 rzuty z września i listopada (2 pobyty w szpitalu, 2x Solu i mój stan się pogarszał). Odstawiłam wszystkie medykamenty i po trochu dochodziłam do siebie. A, i jeszcze w listopadzie/grudniu, leżąc na pulmonologii przeszłam COVID.. Oby ten Ocrevus pomógł!!!! Żeby to związanie żeber i podbrzusza oraz dłonie (zgrabiałe, zmrowiałe i z znacznie obniżonym czuciem) trochę odpuściły. Z nogami jest lepiej - górna partia drętwieje przy chodzeniu, a w pozycji horyzontalnej góra odpuszcza, a łydki i stopy plastikowacieją. Ale można to znieść