21-02-2024, 11:40
I jeszcze 2 dni pracujące i weekend. Śledzę Was na bieżąco, ale jakoś nie miałam weny, żeby coś pisać. A wydarzyło się dużo. 2 tygodnie temu praktycznie cały weekend byliśmy z Partnerem na sorach, szpitalach a zaczęło się od tego że wezwałam karetkę do domu. Znowu kamienie, ale w końcu po 5 dniach urodził. Najgorsze jest to, że w nerce ma jeszcze jednego.
Wczoraj byłam u ortopedy, dostałam skierowanie na rezonans i rehabilitację. Zaczęło się pod koniec listopada, ale to Wam chyba pisałam, że bolą mnie plecy. To one bolą mnie dalej i w sumie przestałam chodzić na siłownie, ostatnio zaczęły doskwierać jeszcze bardziej. Miałam problem, żeby wstać z łóżka a jak się udało to nogi miałam zesztywniałe. Wystarczy, że posiedzę trochę dłużej i za min ruszę z miejsca to muszę się mocniej porozciągać. Tragedia.
Nie chcę wszystkiego przypisywać do sm. Jeżeli u ortopedy wyjdzie ok wtedy będę walczyła z sm.
Wczoraj byłam u ortopedy, dostałam skierowanie na rezonans i rehabilitację. Zaczęło się pod koniec listopada, ale to Wam chyba pisałam, że bolą mnie plecy. To one bolą mnie dalej i w sumie przestałam chodzić na siłownie, ostatnio zaczęły doskwierać jeszcze bardziej. Miałam problem, żeby wstać z łóżka a jak się udało to nogi miałam zesztywniałe. Wystarczy, że posiedzę trochę dłużej i za min ruszę z miejsca to muszę się mocniej porozciągać. Tragedia.
Nie chcę wszystkiego przypisywać do sm. Jeżeli u ortopedy wyjdzie ok wtedy będę walczyła z sm.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

