nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale miałam zdrętwiały brzuch przez ok. 3 tygodnie po tym jak ćwiczyłam na dziwnym sprzęcie na siłowni.
Potem już tylko korzystałam ze sprzętów imitujących 'codzienny' ruch typu bieżnia, rowerek ... Obecnie już tylko ćwiczę w domu z aplikacją Lewandowskiej.
Dziś mi mija 60 dni bez słodyczy i są nadal dni kiedy mój mózg dopomina się o tę dopaminę, którą one dawały ... niesamowite że po tak długim czasie! ale czytałam że podobno potrzeba aż ok. 3 miesięcy by mózg się 'odzwyczaił'. Jestem i tak w szoku bo wczesniej wcale nie jadłam ich dużo a jednak wychodzi na to że jakiś % uzależnienia wystąpił. Wielkanoc spędzę w Polsce więc wtedy chce sobie pozwolić na ciasta bo to będą pyszne wypieki domowe ... ale na słodycze szkoda mi zdrowia dlatego mimo momentów kryzysu trzymam się dzielnie.
Potem już tylko korzystałam ze sprzętów imitujących 'codzienny' ruch typu bieżnia, rowerek ... Obecnie już tylko ćwiczę w domu z aplikacją Lewandowskiej.
Dziś mi mija 60 dni bez słodyczy i są nadal dni kiedy mój mózg dopomina się o tę dopaminę, którą one dawały ... niesamowite że po tak długim czasie! ale czytałam że podobno potrzeba aż ok. 3 miesięcy by mózg się 'odzwyczaił'. Jestem i tak w szoku bo wczesniej wcale nie jadłam ich dużo a jednak wychodzi na to że jakiś % uzależnienia wystąpił. Wielkanoc spędzę w Polsce więc wtedy chce sobie pozwolić na ciasta bo to będą pyszne wypieki domowe ... ale na słodycze szkoda mi zdrowia dlatego mimo momentów kryzysu trzymam się dzielnie.


