Tosia przytulam Cię mocno !!
Ja na moj obniżony nastrój znalazłam rozwiązanie w postaci kopania w ogródku... Lubię tam w tej ziemi się babrać, a jak jest ładna pogoda to już w ogóle. Czekam na te warzywa w końcu. Narazie każda sałatę zjadły ślimaki a to już drugie które posadziłam... Też myślę predzej czy później pójdę do psychologa porozmawiać chociażby. Stan umysłu jest gorszy od stanu fizycznego- zdecydowanie
Ja na moj obniżony nastrój znalazłam rozwiązanie w postaci kopania w ogródku... Lubię tam w tej ziemi się babrać, a jak jest ładna pogoda to już w ogóle. Czekam na te warzywa w końcu. Narazie każda sałatę zjadły ślimaki a to już drugie które posadziłam... Też myślę predzej czy później pójdę do psychologa porozmawiać chociażby. Stan umysłu jest gorszy od stanu fizycznego- zdecydowanie

