Kazan kiedyś takiej grzywy nie miał (jak i włosów na udach i łapach), ale to może być skutek niedoczynności tarczycy. Tak przynajmniej powiedział weterynarz. Sierść sierścią, ale cieszę się, że wigor odzyskał.
Poniedziałek spoko. Pogoda ładna, pozwoliła, żeby do pracy rowerem pojechać. W pracy...tak sobie. Od pół roku walczę z jednym samochodem - mercedesem R107. Niby wszystko już ogarnięte, a na finale coś wychodzi. Dzisiaj wyszedł luz na łożyskach tylnych kół (które składał poprzedni pracownik warsztatu). Ale żeby dobrać się do łożysk trzeba rozmontować pół tylnego zawieszenia. Dość już mam tego auta (nie tylko ja zresztą), a ciągle jakaś pierdoła wychodzi. Ale klientowi trzeba jednak oddać auto w stanie tip-top.
Na brzuchu raz tylko doświadczyłem "przeczulicy" tzn. nadwrażliwości na dotyk. Ale to było dłuuugo po solumedrolu i był to prawdopodobnie rzut.
Poniedziałek spoko. Pogoda ładna, pozwoliła, żeby do pracy rowerem pojechać. W pracy...tak sobie. Od pół roku walczę z jednym samochodem - mercedesem R107. Niby wszystko już ogarnięte, a na finale coś wychodzi. Dzisiaj wyszedł luz na łożyskach tylnych kół (które składał poprzedni pracownik warsztatu). Ale żeby dobrać się do łożysk trzeba rozmontować pół tylnego zawieszenia. Dość już mam tego auta (nie tylko ja zresztą), a ciągle jakaś pierdoła wychodzi. Ale klientowi trzeba jednak oddać auto w stanie tip-top.
Na brzuchu raz tylko doświadczyłem "przeczulicy" tzn. nadwrażliwości na dotyk. Ale to było dłuuugo po solumedrolu i był to prawdopodobnie rzut.

