(09-04-2024, 08:30)Tosiia napisał(a): tak Tomku ... mimo, ze pisales ze jestes juz po wielu rzutach (bez diagnozy) troche trwa nauczenie sie na nowo swojego organizmu i tego by 'zaufac' znowu swojemu cialu ... a sterydy mysle, ze mimo ze pomagaja to tez duzo 'mieszaja' w organizmie.
MarcinS tak wlasnie wyobrazalam sobie Twojego psapiekny!
Nigdy wcześniej nie brałem żadnych sterydów, po solu medrolu poczułem takiego kopa , że trzeba to poczuć żeby opisać, w końcu to chemia i to silna, poczułem duży wyrzut testosteronu, nie wiem czy bardzo mi to namieszało w gospodarce hormonalnej, za jakiś miesiąc mam w planie zrobić badania hormonalne więc wszystko się okaże.
(09-04-2024, 08:56)Bubka napisał(a): Też kiedyś miałam takie coś, ale wtedy nie miałam jeszcze diagnozy i tak z tym funkcjonowałam. U mnie poniedziałek był taki szybki. W pracy byłam przez 2 godziny w zastępstwie na innym stanowisku i był ogień, ciężarówka za ciężarówką. Nie było czasu na myślenie. Później rehabilitacja, wizyta u znajomych i rodziców i domek.
Napisałam wczoraj wiadomość do lekarza prowadzącego o zmianę leku i że mam nadzieję, że 8 maja się w końcu zobaczymy. Zaczynam się bać, patrząc na to jak zmieniło się funkcjonowanie mojego ciała.
Dzisiaj jak na razie z rana to samo tylko większy młyn w pracy. Później rehabilitacja i dzisiaj mam plan żeby przejechać kawałek rowerem. W sumie muszę go dostarczyć do kolegi na mały serwismam tylko nadzieję, że się nie wywalę
Mam nadzieję że Twój lekarz zmieni Ci leki na lepsze i będziesz czuła się lepiej, że odda Ci ciało i będzie dobrze:-)
Dziś póki co w pracy lajtowo, żadnego zlecenia więc czekam dalej i cieszę się że dają mi żyć heh, wczoraj po południu zrobiłem 5 serii pompek i " deskę " , było całkiem nieźle, teraz zaczynam odczuwać delikatne zakwasy. Miesiąc nic z sobą nie robiłem, muszę od nowa się uczyć wyczuwać swoje możliwości i żeby nie przekroczyć granicy w ćwiczeniach i rehabilitacji..


piekny!