Wczorajszy dzień był dla mnie bardzo pozytywnym sprawdzianem. Pojechałem sobie do lasu z kumplem na naszą stałą miejscówkę. Ziemniaki z ogniska, filety z kurczaka i warzywa, praca przy drewnie, bardzo fajnie spędzony dzień. Pogoda dopisała. Muszę przyznać że dawno tak dobrze od względem fizycznym nie cięło mi się drewna. Cieszę się że wydolność i siła wracają. Znowu na trochę naładowałem swoją wewnętrzną baterię ? miłego poniedziałku i udanego tygodnia życzę

