04-05-2024, 14:54
Mi to się po covidach wech wstretny zrobil. Czuję za dużo i to meczy jak cholera. I drzwi sa od pokoju zamknięte, kuweta w kuchni, żwirek pochlaniajacy zspachy a ja w nocy się potrafię obudzic, bo śmierdzi.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

