05-05-2024, 07:49
A mi się z ranca stało coś bardzo dziwnego. Zaczęłam zgrzytac zebami, tylko lewa strona szczeki i to bylo nie do zatrzymania. Językiem próbowałam to powstrzymać, ale się nie dało. Do tego wszystkiego dołączył lewy kciuk. Chodzil przez jakiś czas sam :góra - dol, góra - dol. I jak z niczego się to zaczęło, tak z niczego się skończyło. Nie wiem co to za dziwne zjawisko.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

