Lusia, z tym kaszlem " w dzisiejszych czasach " jest coś dziwnego, ziomek 2 miesiące miał sam kaszel, bez gorączki i ledwo oddychał, drugi, miesiąc też sam kaszel bez gorączki, jakoś im przeszło. Ja na szczęście mam spokój. A jak się pocisz to dobrze, mnie jak walnęło 3 lata temu to przez te 2 miechy nie szło się w ogóle spocić, nawet jak już na siłę na rowerze stacjonarnym próbowałem.. a gorączkę miałem cały czas na poziomie 35,2 - 35,5 stopni.. miałem wrażenie że organizm kompletnie nie był w stanie walczyć z tym gównem, dlatego mnie tak długo trzymało, nawet woskowiny w uszach nie miałem 2 miechy, kompletne zero wydzielania jakichkolwiek substancji przez organizm, to była masakra.. miałem przerąbaną " wersję broni biologicznej " . Na szczęście jakoś udało się przeżyć
Akinom, kurde coś po nerwach z lewej strony może poszło, jakiś impuls czy jak to inaczej nazwać.. dobrze, że Ci przeszło !

Akinom, kurde coś po nerwach z lewej strony może poszło, jakiś impuls czy jak to inaczej nazwać.. dobrze, że Ci przeszło !

