Witajcie. Wczoraj wróciłam z nad jeziora było fajnie, wypoczęłam, książkę przeczytałam i nawet zrobiłam 2.5 km na nogach, ale im bliżej było do domu to było gorzej. Moje ciało robi się słabsze z prawej strony, noga nie chce coraz bardziej współpracować, a ciało robi się ściśnięte. Boje się tego wszystkiego. W środę jadę do szpitala. Zobaczymy co się wydarzy. Mam nadzieję, że zmienia mi leki i że to co się dzieje z moim organizmem potraktują jako rzut i coś z tym zrobią.
Tosia trzymaj się. Wiem, że jest czasami ciężko, też w ostatnim czasie mam gorsze dni. A myśli schodzą na najgorsza możliwa wersję.
Jakbym nie miała wizyty w środę to jutro poszłabym do szpitala.
Tosia trzymaj się. Wiem, że jest czasami ciężko, też w ostatnim czasie mam gorsze dni. A myśli schodzą na najgorsza możliwa wersję.
Jakbym nie miała wizyty w środę to jutro poszłabym do szpitala.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

