I kolejny hit dnia dzisiejszego : bylam umówić termin realizacji. Miesiąc temu bylam u lekarza, który rozpisuje zabiegi. I nie wiem, po jaka cholere robi to lekarz, skoro tydzień przed rozpoczęciem rehabilitacji muszę isc do fizjoterapeuty żeby potwierdzić, że zabiegi, które mi przepisał lekarz (nie żaden kowal tudzież szeptucha) sa ok i beda dla mnie dobre. To jest chore. Ja serio mam problem z chodzeniem i taka wycieczka jest dobijajaca.
Jak zostala tu ordynatorem to miala podjac starania o program w Świdnicy. Ale jak widać wyszło jak zwykle. Taki program to powinien być w każdym szpitalu powiatowym. Bo te wycieczki do Wrocławia tez juz sa męczące i sama nie dałabym rady. Nie ma opcji. Sam dojazd pociągiem czy autobusem, potem lokalnie tramwaj to już nie moja bajka.
(08-05-2024, 14:35)Bubka napisał(a): Tak, słyszałam o tej babce, ale oni ta o nie zrobią mi rezonansu. Przyjąć przyjmą, ale leku też mi nie zrobią. Poczekam jeszcze na ten tel z Legnicy, jeżeli będzie dłuższy termin albo co gorsza nie zadzwonią to jutro jadę do Świdnicy. Tylko nie wiem jak to teraz z przyjęciem. Muszę mieć skierowanie?
No i nie porabia badań pod kątem zmiany leku. Podadzą tylko solu
Jak zostala tu ordynatorem to miala podjac starania o program w Świdnicy. Ale jak widać wyszło jak zwykle. Taki program to powinien być w każdym szpitalu powiatowym. Bo te wycieczki do Wrocławia tez juz sa męczące i sama nie dałabym rady. Nie ma opcji. Sam dojazd pociągiem czy autobusem, potem lokalnie tramwaj to już nie moja bajka.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

