10-05-2024, 22:45
No, nareszcie znalazłam trochę czasu, żeby tu zaglądnąć i oczywiście musiałam wszystko poczytać.
Lusia, pisałaś o poceniu - też to mam szczególnie w nocy i tak się zastanawiam czy to może być z powodu sm czy tak mi już zostanie do końca życia z powodu po menopauzalnego
I kaszlanie - kaszlę od września ub. roku z mniejszym lub większym natężeniem, ale nie jest to normalny kaszel, zrobiłam rtg pluc - wszystko ok. Ciekawe, że na Korsyce nie kaszlałam
-------------------------------------------------------------
Bubka trzymaj się
-------------------------------------------------------------
Korsyka jest obok Sardynii nazywana Sznaragdową Perłą - i tak jest. Jest zielona i piękna. Aż byłam zdumiona, że Francuzi są tak uprzejmi, aczkolwiek z angielskim jest u nich słabo, a menu nie ma angielskiego tłumaczenia. Ale w którejś restauracji spokojnie dogadałam się z kelnerką pytając co to za mięso na zasadzie czy to "ko ko ko?" czy "muuuu"
Przejechaliśmy 3800km, objechaliśmy wyspę wzdłuż morza, było i słońce i deszcz, ale to nie ważne - ważne jest towarzystwo
I co najważniejsze - przestalam bać się promu
A to fotka poranka na Korsyce w cudnym hotelu, gdzie w barze nad morzem grali do rana
I zdarzyl się też deszcz... My jedziemy trzecim motocyklem.
Lusia, pisałaś o poceniu - też to mam szczególnie w nocy i tak się zastanawiam czy to może być z powodu sm czy tak mi już zostanie do końca życia z powodu po menopauzalnego

I kaszlanie - kaszlę od września ub. roku z mniejszym lub większym natężeniem, ale nie jest to normalny kaszel, zrobiłam rtg pluc - wszystko ok. Ciekawe, że na Korsyce nie kaszlałam
-------------------------------------------------------------
Bubka trzymaj się
-------------------------------------------------------------
Korsyka jest obok Sardynii nazywana Sznaragdową Perłą - i tak jest. Jest zielona i piękna. Aż byłam zdumiona, że Francuzi są tak uprzejmi, aczkolwiek z angielskim jest u nich słabo, a menu nie ma angielskiego tłumaczenia. Ale w którejś restauracji spokojnie dogadałam się z kelnerką pytając co to za mięso na zasadzie czy to "ko ko ko?" czy "muuuu"
Przejechaliśmy 3800km, objechaliśmy wyspę wzdłuż morza, było i słońce i deszcz, ale to nie ważne - ważne jest towarzystwo
I co najważniejsze - przestalam bać się promu
A to fotka poranka na Korsyce w cudnym hotelu, gdzie w barze nad morzem grali do rana
I zdarzyl się też deszcz... My jedziemy trzecim motocyklem.

