30-05-2024, 10:48
A mok kotek chyba się kończy. Nie chce jesc, nawet ugotowanej nogi z kury. Dobrze, ze pije. Chociaż rano dal popis, bo szukal swiezej wody i wskoczył na wannę, potem do, potem znowu na wanne i do umywalki, ale z kranu już mu picie nie idzie. I teraz znowu schowal się do szafy i lezy. A wczoraj mial jakieś takie nieobecne oczy. Oj ciężko się będzie rozstać po 20 latach wspólnego życia.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

