(30-05-2024, 10:48)Akinom napisał(a): A mok kotek chyba się kończy. Nie chce jesc, nawet ugotowanej nogi z kury. Dobrze, ze pije. Chociaż rano dal popis, bo szukal swiezej wody i wskoczył na wannę, potem do, potem znowu na wanne i do umywalki, ale z kranu już mu picie nie idzie. I teraz znowu schowal się do szafy i lezy. A wczoraj mial jakieś takie nieobecne oczy. Oj ciężko się będzie rozstać po 20 latach wspólnego życia.
Mam podobnie z moją kicią , jest ze mną już 10 lat . Praktycznie nic nie chce jeść, normalnie skóra i kości . Czasem dziabnie trochę galaretki z karmy i jogurt naturalny . Dobrze że jeszcze pije wodę . Kupiłam jej probiotyk, może choć trochę jej to pomoże i znowu zacznie jeść . Nie ma na nic ochoty, tylko by spała. Normalnie płakać mi się chce jak widzę jaka ona bidulka się zrobiła

