Tosiia, ja Ci powiem z własnego doświadczenia. Pierwszy rzut - poety odchudzaniu, drugi rzut - po sesji i niedojadaniu, potem takie małe, nieistotne rzuciki w trakcie diet (bo całe moje życie to dieta byla). Ostatni konkretny rzut, ktory mnie najbardziej sponiewieral po odchudzaniu z dietetykiem. Wiec stwierdziłam, że mam już gdzieś to ciagle odchudzanie, szczupła to może bede w kolejnym wcieleniu i teraz jem to, po czym mnie najmniej bola flaki. No dobra, odpuszczam na truskawki, ale im nie potrafię się oprzec.
Co do ankiety jest za dluga i trochę nurzaca i wysypała mi się już dwa razy.
Co do ankiety jest za dluga i trochę nurzaca i wysypała mi się już dwa razy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

