01-08-2024, 10:21
Hejo. Zaczęłam urlop. Bardzo się cieszę. Ostatni czas był u mnie bardzo zwariowany, ale to bardzo. Moim największym przyjacielem było łóżko i toaleta. Męczyły mnie mdłości przez całe dnie, później doszły wymioty po wszystkim. Katastrofa. A tak wszyscy mówili, że ciąża to błogosławiony stan, że to coś pięknego. Oj u mnie narazie nic pięknego nie ma. Także witam się z Wami z moją jeżynką.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

