Gratuluję koleżance małego dziadziusia. Bubka- Całuje gorąco.
Tak czytając wasze wszystkie wiadomości i się zastanawiam. Przepraszam za szczerość. Choruję już około 2 lata, są dni gdzie staram się nie myśleć o chorobie. Pracuje na 1,5 etatu i czasami dostaje w przysłowiową " dupę" bo jestem zmęczona. Natomiast lubię to. Lubię być w ciągłym ruchu. Lubię jak coś się dzieje. I najbardziej boję się tego że z roku na rok może być gorzej. Pytałam moja panią doktor ( bardzo fajna babka) czy są osoby, które długo chorują i nic po nich nie widać że mają " to coś" a przede wszystkim dobrze się trzymają, są sprawni - odpowiedziala że bo pewnie że są tacy pacjenci! W sumie nie wiem czemu zadałam to pytanie - ale chyba chciałam mieć nadzieję!! Jak myślicie? Od czego to zależy? Na pewno od naszego układu odpornościowego, ale czy też id naszego nastawienia? .
Tak czytając wasze wszystkie wiadomości i się zastanawiam. Przepraszam za szczerość. Choruję już około 2 lata, są dni gdzie staram się nie myśleć o chorobie. Pracuje na 1,5 etatu i czasami dostaje w przysłowiową " dupę" bo jestem zmęczona. Natomiast lubię to. Lubię być w ciągłym ruchu. Lubię jak coś się dzieje. I najbardziej boję się tego że z roku na rok może być gorzej. Pytałam moja panią doktor ( bardzo fajna babka) czy są osoby, które długo chorują i nic po nich nie widać że mają " to coś" a przede wszystkim dobrze się trzymają, są sprawni - odpowiedziala że bo pewnie że są tacy pacjenci! W sumie nie wiem czemu zadałam to pytanie - ale chyba chciałam mieć nadzieję!! Jak myślicie? Od czego to zależy? Na pewno od naszego układu odpornościowego, ale czy też id naszego nastawienia? .

