Nie chodzi tu o gorączkę ! nie zrozumiałaś ...tylko o zmianę temperatury a wrażliwość organizmu na w/w ...tak to rozumiem. Zdrowy człowiek nie reaguje w ten sposób. Co powiesz jeśli twój organizm reaguje na zmianę temperatury za dnia 35 st C a w jutrzejszym dniu z rana 10 St C ( bardzo często tak jest ) lub wysokość w/w np powyżej 26 st C i ten czynnik wywołuje właśnie stan zapalny ...mówię o temperaturze otoczenia ! wody itd czyli z czynnikami z którymi masz styczność ? nie musisz sobie nawet z tego zdawać sprawy :-) i dlatego SM jest taką zagadką.
A co do genetyki to powiem Ci tak ...znany neurolog z Krakowa który zajmuję się SM w przychodni SM podczas mojej diagnostyki i weryfikowaniu pewnych badań spytał ni z tego ni z owego ...a jak tam mama ? ( już na pierwszym spotkaniu ) :-)
nie spytał o ojca ! I więcej w wielu filmach i serialach( bo jestem fanem kina / filmów itd) w których był wątek ludzi z SM zawsze było tam jasno powiedziane o dziedziczeniu między rodzicami a dziećmi ...tylko w Polsce zawsze odkrywamy na nowo koło :-(
Nikt nie miał SM w twojej rodzinie ale jak wspomniałem moim zdaniem ta choroba jest podobna do alergii i nie każdy dziedziczy super uciążliwą formę w/w ...mama może mieć taką lekką i pewnie nigdy się nawet nie poskarży a ty ...porażającą :-( bo przecież nie dziedziczymy w 100% wszystkiego od swoich rodziców czasem jest to jakieś 10- 20% ...czasem przechodzi to na któreś z kolei pokolenie ale pewnie nie zniknie to GENY zapisane na stałe jak w pamięci komputera. I co mam powiedzieć np o mojej mamie ? przeszła na emeryturę tzw wcześniejszą po ok 25 latach pracy tak można było za tzw. komuny :-) ...bardzo bolał ją kręgosłup i stawy często leczyła się na w/w i reumatyzm bo tak ją kierowano nie nadawała się do pracy często po prostu nie miała sił :-) ... w wieku ok 75 lat dałem jej artykuł o SM ...po przeczytaniu powiedziała mi w w lekkim szoku iż chyba ma wszystkie te objawy które tam piszą :-) zszokowana była zwłaszcza na objaw który uważała że ma tylko ona czyli nadwrażliwość i pieczenie podczas lekkich urazów zadrapań , zranień itd. Jak myślisz czy coś to dało ...nie po jakimś czasie wypierała iż ona nie ma SM to niemożliwe...no cóż już nie żyje :-( ... i co mam powiedzieć że w mojej rodzinie też nie było SM ? czy może że nie była zdiagnozowana ?
Może lepiej spójrz jeszcze raz na swoich rodziców ...polecam
A co do genetyki to powiem Ci tak ...znany neurolog z Krakowa który zajmuję się SM w przychodni SM podczas mojej diagnostyki i weryfikowaniu pewnych badań spytał ni z tego ni z owego ...a jak tam mama ? ( już na pierwszym spotkaniu ) :-)
nie spytał o ojca ! I więcej w wielu filmach i serialach( bo jestem fanem kina / filmów itd) w których był wątek ludzi z SM zawsze było tam jasno powiedziane o dziedziczeniu między rodzicami a dziećmi ...tylko w Polsce zawsze odkrywamy na nowo koło :-(
Nikt nie miał SM w twojej rodzinie ale jak wspomniałem moim zdaniem ta choroba jest podobna do alergii i nie każdy dziedziczy super uciążliwą formę w/w ...mama może mieć taką lekką i pewnie nigdy się nawet nie poskarży a ty ...porażającą :-( bo przecież nie dziedziczymy w 100% wszystkiego od swoich rodziców czasem jest to jakieś 10- 20% ...czasem przechodzi to na któreś z kolei pokolenie ale pewnie nie zniknie to GENY zapisane na stałe jak w pamięci komputera. I co mam powiedzieć np o mojej mamie ? przeszła na emeryturę tzw wcześniejszą po ok 25 latach pracy tak można było za tzw. komuny :-) ...bardzo bolał ją kręgosłup i stawy często leczyła się na w/w i reumatyzm bo tak ją kierowano nie nadawała się do pracy często po prostu nie miała sił :-) ... w wieku ok 75 lat dałem jej artykuł o SM ...po przeczytaniu powiedziała mi w w lekkim szoku iż chyba ma wszystkie te objawy które tam piszą :-) zszokowana była zwłaszcza na objaw który uważała że ma tylko ona czyli nadwrażliwość i pieczenie podczas lekkich urazów zadrapań , zranień itd. Jak myślisz czy coś to dało ...nie po jakimś czasie wypierała iż ona nie ma SM to niemożliwe...no cóż już nie żyje :-( ... i co mam powiedzieć że w mojej rodzinie też nie było SM ? czy może że nie była zdiagnozowana ?
Może lepiej spójrz jeszcze raz na swoich rodziców ...polecam

