28-08-2024, 18:54
(28-08-2024, 18:32)yasmina napisał(a): Najlepiej, jak się idzie na punkcję i nie wiadomo jak będzie i co będzie. Mnie robili w pozycji siedzącej z podkulonymi nogami, ale jak zobaczyłam przed sobą taką duuużą pielęgniarkę, która mocno mnie objęła...to wtedy pomyślałam, że przytrzymuje mnie, żebym się nie ruszyła czyli...może być ciekawie.
![]()
Jedno wkłucie, chwila i słyszę - już po wszystkim. Lekarz mistrz świata.
Ale powiedzieli mi, że mam leżeć tylko 2godz. Po tym czasie już tak się znudziłam, że wstałam, poszłam sobie zrobić kawę, na papieroska w miejscu "dozwolonym".![]()
![]()
Przez kolejne 2 dni trochę mnie bolała głowa, ale wróciłam do domu/to była sobota/, w niedzielę poszłam z mężem na spacer, w poniedziałek pojechałam do pracy i gdzieś tak w południe poczułam, że coś jest nie halo. Przez następne dwa tygodnie ból głowy, na które żadne tabletki nie działały, leżałam i prosiłam Boga, żeby mnie zabrał do siebie. Ratowała mnie znajoma lekarka, która była bardzo zdziwiona, że pozwolili mi wstać
Okej, czyli nawet jak mi pozwolą to mam leżeć ?? to będzie ciężkie z moją nerwicą, ale jak mus to mus. Z ciekawości zapytałam się czy wypuszczają mnie tego samego dnia czy na drugi dzień, dostałam od razu info, że na drugi bo „mam chwilę leżeć” ??♀️


. Mnie robili w pozycji siedzącej z podkulonymi nogami, ale jak zobaczyłam przed sobą taką duuużą pielęgniarkę, która mocno mnie objęła...to wtedy pomyślałam, że przytrzymuje mnie, żebym się nie ruszyła czyli...może być ciekawie.