19-10-2024, 00:48
Chciałam dać krótki update. Jestem już po punkcji, nie było tak źle jak myślałam, o dziwo
Gorsze chyba jest dochodzenie do siebie niż sam zabieg. Niestety dopadł mnie ten nieszczęsny zespół popunkcyjny. Minęły 2 tygodnie a głowa mnie jeszcze pobolewa przy pochylaniu, ale cieszę się, że jestem już po.
Wyniki też już mam, nie umiem ich jednak zinterpretować, więc w środę czeka mnie wizyta u lekarza prowadzącego. Prążków brak, ale za to jakieś dziwne strzałki przy jakichś wskaźnikach albuminowych (?), które średnio mi coś mówią, więc potulnie czekam na wizytę
Gorsze chyba jest dochodzenie do siebie niż sam zabieg. Niestety dopadł mnie ten nieszczęsny zespół popunkcyjny. Minęły 2 tygodnie a głowa mnie jeszcze pobolewa przy pochylaniu, ale cieszę się, że jestem już po. Wyniki też już mam, nie umiem ich jednak zinterpretować, więc w środę czeka mnie wizyta u lekarza prowadzącego. Prążków brak, ale za to jakieś dziwne strzałki przy jakichś wskaźnikach albuminowych (?), które średnio mi coś mówią, więc potulnie czekam na wizytę

