30-10-2024, 08:14
Właśnie zrobiłam sobie kawę i postanowiłam cos naskrobać. Przede wszystkim dzień dobry 
O 6.00 obudziły mnie moje psy i kot, bo jakaś kobita wyszła na spacer ze swoimi dwoma jazgoczącymi pieskami z tyłu mojej działki. Nie wiem na co te psy tak się drą, ale moje zareagowały od razu. A kot chciał jeść.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zrobiłam testy alergiczne oddechowe, bo już kiedyś pisałam, że jakoś tak dziwnie kaszlę. No i wyszło - pleśń, grzyby, roztocza...no bajka. Z wynikami poszłam do lekarza - badanie, spirometria, której nie można było przeprowadzić dokładnie, bo zaczynałam kaszleć i to jest charakterystyczne przy takiej alergii, że kaszle się na wydechu. Diagnoza - astma alergiczna. Że też ja nie mogę dostać normalnego kataru czy nawet anginy. Dostałam leki - oczywiście antyhistaminowe i jakiś wziew i takie "małe" pocieszenie, że będę musiała to brać do końca życia. Noo...jak ja słyszę takie coś to już wiem, że trzeba się przygotować do wojny. Przy nadczynności tarczycy też tak było, a od stycznia jestem bez leków. Dobra...wieczorem wziew, rano tabletka, wziew, mija godzina, a ja czuję, jak w środku wszystko mi się trzęsie łącznie z rękami. Kolejnego dnia to samo, ale doszedł jeszcze ból głowy, przez kolejne niestrawność, osłabienie. Wczoraj już w ogóle dupa. Poczytałam o tym wziewie, a to steryd jest. Dziękuję bardzo. Poczytałam o alergii, witaminach, ziołach...i jak zwykle posłuchałam swojego organizmu. Od dziś bez wziewu za to z dużą ilością wit.C, A+E, D i magnez i tak biorę, B6 i jeszcze jest taki zestaw ziół, które wspomagają organizm przy alergii. No i zobaczymy kto kogo pokona

O 6.00 obudziły mnie moje psy i kot, bo jakaś kobita wyszła na spacer ze swoimi dwoma jazgoczącymi pieskami z tyłu mojej działki. Nie wiem na co te psy tak się drą, ale moje zareagowały od razu. A kot chciał jeść.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Zrobiłam testy alergiczne oddechowe, bo już kiedyś pisałam, że jakoś tak dziwnie kaszlę. No i wyszło - pleśń, grzyby, roztocza...no bajka. Z wynikami poszłam do lekarza - badanie, spirometria, której nie można było przeprowadzić dokładnie, bo zaczynałam kaszleć i to jest charakterystyczne przy takiej alergii, że kaszle się na wydechu. Diagnoza - astma alergiczna. Że też ja nie mogę dostać normalnego kataru czy nawet anginy. Dostałam leki - oczywiście antyhistaminowe i jakiś wziew i takie "małe" pocieszenie, że będę musiała to brać do końca życia. Noo...jak ja słyszę takie coś to już wiem, że trzeba się przygotować do wojny. Przy nadczynności tarczycy też tak było, a od stycznia jestem bez leków. Dobra...wieczorem wziew, rano tabletka, wziew, mija godzina, a ja czuję, jak w środku wszystko mi się trzęsie łącznie z rękami. Kolejnego dnia to samo, ale doszedł jeszcze ból głowy, przez kolejne niestrawność, osłabienie. Wczoraj już w ogóle dupa. Poczytałam o tym wziewie, a to steryd jest. Dziękuję bardzo. Poczytałam o alergii, witaminach, ziołach...i jak zwykle posłuchałam swojego organizmu. Od dziś bez wziewu za to z dużą ilością wit.C, A+E, D i magnez i tak biorę, B6 i jeszcze jest taki zestaw ziół, które wspomagają organizm przy alergii. No i zobaczymy kto kogo pokona

