20-12-2024, 15:44
(19-12-2024, 14:33)Akinom napisał(a): Bo rok przestepny zawsze jest ciezki. Taka karma.
No coś w tym prawdy jest. U mnie to chyba jakieś fatum zawisło w tym roku . Jedna kotka odeszła za tęczowy most, drugą kicię samochód trzepnął w prawe bioderko
... bidulka ledwo chodzi , okropnie wrzeszczy jak się poruszy
. Oczywiście byłam z nią u weta, dostała 2 zastrzyki ( antybiotyk i p/ bólowy ) a do domu dawkę syropu p/ bólowego . Jutro znowu z nią jadę bo wet kazał przyjechać, pewnie da leki i może jakieś RTG zrobi ? Nie wiem jak ja to wszystko psychicznie wytrzymam
. Jeszcze te cholerne święta... pierdzielę je . Mam już tak zrypany móżg że nie w głowie mi kolacja wigilijna i udawanie że wszystko jest ok bo kuźwa nie jest . Ale tak to już jest że jak się pierdoli to wszystko naraz .

