22-12-2024, 20:45
Orchi i bardzo dobrze robisz. Ja już od dawna przestałam przejmować się tym co pomyślą inni. W tym roku na Wigilii nie będzie mojego starszego syna, bo po pierwsze kończy zapalenie krtani i jest na antybiotyku, a przez ten czas pracował normalnie, a po drugie zajmując się cateringiem do szpitala musi dowieźć posiłki przez cały okres świąteczny i jest po prostu umęczony. I nie robię z tego żadnego problemu. Rozumiem, że nareszcie chce odpocząć. Spotkamy się w pierwszym dniu świąt.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A ja wszystko robię na raty - wczoraj zrobiłam ćwikłę, teraz mam w piekarniku pasztet, jutro upiekę sernik, a w Wigilię zrobię sałatkę. Powolutku... Od poniedziałku pomagałam moim dziewczynom lepić uszka i pierogi, więc tym samym załapię się na trochę

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś byłam na cmentarzu u Mamy i Taty. Postawiłam im choinki. Tato odszedł 25.12.2023 W zeszłym roku na stole wigilijnym był jeden talerz dla Mamy, teraz będą dwa
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
A ja wszystko robię na raty - wczoraj zrobiłam ćwikłę, teraz mam w piekarniku pasztet, jutro upiekę sernik, a w Wigilię zrobię sałatkę. Powolutku... Od poniedziałku pomagałam moim dziewczynom lepić uszka i pierogi, więc tym samym załapię się na trochę

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś byłam na cmentarzu u Mamy i Taty. Postawiłam im choinki. Tato odszedł 25.12.2023 W zeszłym roku na stole wigilijnym był jeden talerz dla Mamy, teraz będą dwa

