10-02-2025, 09:41
No niestety, najlepszy kot to jedynak :-):-):-). Już widzę mojego Eryka, jak się zgadza na kogoś drugiego. O kuwecie nie wspomnę. On nawet jak byl wychodzący na początku, to przychodzil do domu, do swojego kibla. Raz jeden poszedł do piaskownicy, jak swiezy piach przywiezli. Ale to raz, później już się nie dalo:-)
Polpasca to Ci współczuję. To straszne dziadostwo. I swedzi i boli. I trochę trwa.
Polpasca to Ci współczuję. To straszne dziadostwo. I swedzi i boli. I trochę trwa.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


