12-02-2025, 08:44
Konga, ja nie wiem czy starszy kot tak łatwo się przyzwyczai, zaadoptuje. Tyle, ze moze i nie jest taki zwariowany. Chociaż moj Eryk to skakał po szafkach długo. W sumie przestal, jak mu się już mocno pogorszyło. I tak po 5 miesiącach bez kota to już się przyzwyczaiłam, ze nie trzeba wstawać w nocy wywalac kupy, ze co chwilę nie trzeba ścierać zygow z podłogi, ze nie trzeba uważać, ze cos wlazi pod nogi, a jest czarne, to w nocy tego nie widać :-) z drugiej strony to na początku brakuje tego wszystkiego. Ale już wiem, że tego już nie będzie. Z jednej strony żal, z drugiej tak będzie po prostu lepiej.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

