21-02-2025, 13:45
Byłem dzisiaj u innej Pani neurolog, chyba Bóg mi oddał to co wczoraj zabrał u poprzedniej neurolog...
Dawno nie byłem u tak empatycznego i oddanego pacjentowi lekarza, w porównaniu do poprzedniej neurolog to ta mnie maglowała na kozetce chyba 15 minut, aż zostałem w samych gaciach
( U poprzedniej nie spędziłem chyba 3 minut na kozetce). Wszystko spokojnie mi wytłumaczyła, powiedziała, że nie widzi kompletnie żadnych przesłanek by coś się niepokojącego działo z układem nerwowym. Zaleciła mi ewentualnie MRI kręgosłupa, odcinka lędźwiowego.
Na odchodne sama z siebie powiedziała "Ja kompletnie nie widzę wskazań do MRI głowy, ale widzę, że to pana męczy i stresuje i jeśli chce Pan, to wypisze Panu zlecenie, jeśli Pana będzie dalej to niepokoić, to Pan to zrobi i będzie Pan spokojny. A tak szczerze, niech Pan powie na co Pan już się zdiagnozował w Internecie? "
No i wtedy powiedziałem co i jak.
No cóż zobaczymy, czegoś trzeba się trzymać
Dawno nie byłem u tak empatycznego i oddanego pacjentowi lekarza, w porównaniu do poprzedniej neurolog to ta mnie maglowała na kozetce chyba 15 minut, aż zostałem w samych gaciach

( U poprzedniej nie spędziłem chyba 3 minut na kozetce). Wszystko spokojnie mi wytłumaczyła, powiedziała, że nie widzi kompletnie żadnych przesłanek by coś się niepokojącego działo z układem nerwowym. Zaleciła mi ewentualnie MRI kręgosłupa, odcinka lędźwiowego.
Na odchodne sama z siebie powiedziała "Ja kompletnie nie widzę wskazań do MRI głowy, ale widzę, że to pana męczy i stresuje i jeśli chce Pan, to wypisze Panu zlecenie, jeśli Pana będzie dalej to niepokoić, to Pan to zrobi i będzie Pan spokojny. A tak szczerze, niech Pan powie na co Pan już się zdiagnozował w Internecie? "
No i wtedy powiedziałem co i jak.
No cóż zobaczymy, czegoś trzeba się trzymać

