23-02-2025, 22:21
A ja sam zaczynam się zastanawiać, czy czasami nie mam problemu bardziej z psychiką, choć ciężko mi to do siebie dopuścić, bo nie chce z drugiej strony zgonić wszystkiego na stres i głowę, ale mnogość objawów, terminy, ciezki czas w zyciu, momenty kiedy te objawy puszczają są z logicznego punktu widzenia dziwne?
Najpierw 2 tygodnie bolała mnie głowa w jednym i tym samym miejscu, z lewej strony. Dwa razy byłem u lekarza, dał jakieś tabsy i przeszło na drugi dzien, ale oczywiscie 2 tygodnie mentalnie wyjete z życia. Na drugi dzień zaczeły się parastezje, mrowienia, drętwienia...dzień w dzień, wizyty u słabego neurologa, zero zmian, poszedłem do neurologa któremu zaufałem. Od dwóch dni i momentu wizyty kiedy lekarz mi prosto w oczy powiedzial Pan nie ma SM, prawie prawie zero mrowienia. Przypadek? Za to teraz mnie udo zaczelo boleć i łydka. Znowu? Dwa po wizycie u lekarza inny objaw?
Albo to przypadek, albo potrzebuje pomocy psychologa a nie neurologa. Z dwojga złego jednak lepsze te pierwsze zdecydowanie. Zrobię MR kręgosłupa i głowy i zobaczymy.
Najpierw 2 tygodnie bolała mnie głowa w jednym i tym samym miejscu, z lewej strony. Dwa razy byłem u lekarza, dał jakieś tabsy i przeszło na drugi dzien, ale oczywiscie 2 tygodnie mentalnie wyjete z życia. Na drugi dzień zaczeły się parastezje, mrowienia, drętwienia...dzień w dzień, wizyty u słabego neurologa, zero zmian, poszedłem do neurologa któremu zaufałem. Od dwóch dni i momentu wizyty kiedy lekarz mi prosto w oczy powiedzial Pan nie ma SM, prawie prawie zero mrowienia. Przypadek? Za to teraz mnie udo zaczelo boleć i łydka. Znowu? Dwa po wizycie u lekarza inny objaw?
Albo to przypadek, albo potrzebuje pomocy psychologa a nie neurologa. Z dwojga złego jednak lepsze te pierwsze zdecydowanie. Zrobię MR kręgosłupa i głowy i zobaczymy.

