24-02-2025, 21:34
Ubot - no nazbierało Ci się trochę i teraz trzeba z tym coś zrobić. Jak czytam o Twoich dolegliwościach to jakbym widziała siebie. Nie wiedziałam co się dzieje, odwiedziłam wszystkich możliwych lekarzy, wykonałam wszystkie badania, a wszyscy patrzyli na mnie jak na hipochondryczkę. Ataki paniki - to było najgorsze. Musiałam wymyślić sposób na radzenie sobie z nimi. I dopiero w domu, jak się rozpłakałam nad kotletem, bo nie wiedziałam co z nim zrobić, pomyślałam, że coś jest bardzo nie tak. Wizyta u psychiatry/znajomego/, odpowiednie leczenie i rozmowy. Jeżeli rzeczywiście czujesz się psychicznie źle - nie poradzisz sobie sam. I co najważniejsze - powiedziałam mojemu mężowi i synom co mi jest. Nie powinno być się z tym samemu, wsparcie od rodziny jest bardzo ważne. Pamiętam, jak mój syn "wyciągał" mnie z takiego ataku. Trzymaj się i zawalcz o siebie

