01-03-2025, 15:02
(01-03-2025, 12:07)ski007 napisał(a): Sory alt to było zamierzone ...ot takie przysłowiowe ..."uderz w stół a nożyce się odezwą "... moim zdaniem powinno się podchodzić do SM tak jak do raczej poważnej choroby a nie takie cukierkowe papl..ie... nie będę się znęcał :-)Z tego co zauważyłam wypowiedzi osób, które piszą że z tą choroba można w miarę normalnie żyć i cieszyć się życiem są motywowane ich własną historia bo tak starają się żyć z choroba.
Ale są różne podejścia do takich trudnych chorób np. lekarze czasami mówią że będzie dobrze a może poprawniej oszukują że jest dobrze i nawet lepiej niż było ...a niestety wie że pacjentowi pozostało parę miesięcy życia upsss.
A czy mnie poniosło mówiąc w ten sposób ...NIE takie jest życie czy tego chcecie czy nie. Chyba na tym forum nie jest tak że jest towarzystwo wzajemnej adoracji i ma tylko jedno podejście do SM ...to taka sobie choroba jak inne i spoko można żyć i cieszyć się życiem i tak dalej nie będę cytował a życie jak napisałem w tej chorobie ma odmiany szarości a nawet ...czerni upsss czy znowu was uraziłem ? Czasami życie w nieświadomości jest lepsze nasza psychika nie cierpi tak bardzo a w SM to bardzo ważne ! więc może macie rację ?
A Twoje wypowiedzi czym są motywowane ? Czy Tobie SM dało w kość że masz takie podejście? Bo z tego co widzę nie opisałeś na forum swojej historii. Jaka masz postać choroby i od ilu lat chorujesz?

