Ski myślę że na pewno na temat SM wiesz z nas wszystkich najwięcej i najlepiej
o czym świadczą Twoje wszystkie wpisy i staż na tym forum (najdłuższy)
życzę natomiast więcej wiary w walce z choroba (jaka Ci się tam natrafiła).
O ile w ogóle ktoś wydał wobec Ciebie diagnozę kiedykolwiek
.. Co do lekarzy moje doświadczenie jest bardzo kiepskie. Każdy z nich był drastyczny i podszedł do mnie bez owijania w bawełnę. Ostatni lekarz który wydawał mi się sensowny na moje przypuszczenia o SM rzucił komentarz "naprawdę myśli Pani że ma Ta ciężka Nieuleczalna chorobę " Super pomyślałam sobie
. Widzieliśmy się ostatni raz. Myślę że nikomu nie są potrzebne komentarze jakiekolwiek, prorokowania. Każdy ma prawo i szansę przejść tą drogą Sam i w zasadzie od Nas zależy czy zaczniemy dbać o siebie czy będziemy żyć jak dotychczas. Uważam że każdy jest kowalem własnego losu (plus obciążenia genetyczne mniejsze lub większe ) Kropka
o czym świadczą Twoje wszystkie wpisy i staż na tym forum (najdłuższy)
życzę natomiast więcej wiary w walce z choroba (jaka Ci się tam natrafiła).O ile w ogóle ktoś wydał wobec Ciebie diagnozę kiedykolwiek
.. Co do lekarzy moje doświadczenie jest bardzo kiepskie. Każdy z nich był drastyczny i podszedł do mnie bez owijania w bawełnę. Ostatni lekarz który wydawał mi się sensowny na moje przypuszczenia o SM rzucił komentarz "naprawdę myśli Pani że ma Ta ciężka Nieuleczalna chorobę " Super pomyślałam sobie
. Widzieliśmy się ostatni raz. Myślę że nikomu nie są potrzebne komentarze jakiekolwiek, prorokowania. Każdy ma prawo i szansę przejść tą drogą Sam i w zasadzie od Nas zależy czy zaczniemy dbać o siebie czy będziemy żyć jak dotychczas. Uważam że każdy jest kowalem własnego losu (plus obciążenia genetyczne mniejsze lub większe ) Kropka

