11-03-2025, 14:30
I dobrze, niech się stara. Z resztą córeczka najpierw jest taty. W okresie dojrzewania się to diametralnie zmienia. Wtedy każdy to wrog, a ojciec największy. Potem to się znowu zmienia i cale życie to jeden wielki rollercoaster. Ja już wkraczam powoli w okres uspokojenia. Odpaly jeszcze bywaja, ale zaczynają się znowu powoli dogadywać. A ja mam glowe jak golabek hahaha.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

