18-03-2025, 16:31
Czytałam właśnie o tym w necie. Ponad 20 lat temu, chodziłam wtedy do gimnazjum, jakiś chłopak zabrał ojcu gaz i na przerwie rozpuścił do w toalecie, a że mieliśmy lekcje w klasie naprzeciwko toalety to ucierpieliśmy najbardziej. Byliśmy rozwożeni po całym powiecie i okolicach do szpitali. Ja leżałam w Wałbrzychu na gaju. Tego szpitala już chyba nawet nie ma. I przez wybryk chłopaczka mój wzrok się wtedy pogorszył. Każdy kto był w szpitalu dostał odszkodowanie, po 200 zł. Akurat było na okulary.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

