19-03-2025, 22:00
Z lekarzem prowadzącym nie widziałam się już chyba z rok, jak nie lepiej, do przychodni żeby się do niego dostać to jak trafić szóstkę w totka a jak kiedyś po prostu pojechałam i zapytałam czy mnie przyjmie, powiedział NIE. Tylko on jest od zmiany leku i każdy lekarz z którym się widzę w szpitalu umywa ręce i kieruje do lekarza prowadzącego.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

