17-04-2025, 21:39
Ja miałem w planach posiedzieć sobie samemu w domu z kotem i książką. Sylwia miała pojechać do brata i wszystko miało być piękne. A potem coś ten jej wyjazd zaczął nie wychodzić i i koniec końców skończę chyba na świątecznym śniadaniu u niej... a książka będzie na kolację :-D

