Ja w tym roku wielkanoc w domu bez zadnego swietowania/przygotowywania.
Eh i od mojej rodziny z Polski przez telefon juz czuje stres przygotowawczy ...
Moja rodzina praktykuje kult jedzenia - niestety ale jest to przekazywane z pokolenia na pokolenie ... zawsze musi byc bardzo duzo i musi byc roznorodnie. I tak co roku.
Szkoda ze ten czas przedswiateczny kojarzy mi sie tylko ze stresem i napieciem. Wiem, ze lepszych swiat niz moja rodzina bym nie przygotowala (bo ani nie umiem dobrze gotowac ani dobrze piec wiec nie chce ich tez oceniac negatywnie) jednak smutne jest to, ze nie postrzegaja tego czasu jako okazji do spotkania i do bycia razem, a do tego by jesc i jesc i jesc bez umiaru ...
Eh i od mojej rodziny z Polski przez telefon juz czuje stres przygotowawczy ...
Moja rodzina praktykuje kult jedzenia - niestety ale jest to przekazywane z pokolenia na pokolenie ... zawsze musi byc bardzo duzo i musi byc roznorodnie. I tak co roku.
Szkoda ze ten czas przedswiateczny kojarzy mi sie tylko ze stresem i napieciem. Wiem, ze lepszych swiat niz moja rodzina bym nie przygotowala (bo ani nie umiem dobrze gotowac ani dobrze piec wiec nie chce ich tez oceniac negatywnie) jednak smutne jest to, ze nie postrzegaja tego czasu jako okazji do spotkania i do bycia razem, a do tego by jesc i jesc i jesc bez umiaru ...


