28-04-2025, 06:56
Tosia skończyłam leczenie. Strasznie źle tolerowałam antybiotyk. Na koniec dostałam pokrzywki, która w sumie nie zeszła całkowicie i raz na kilka dni łykam lek antyhistaminowy.
Tylko po antybiotyku miałam brać jeszcze inny lek i jakoś niedługo muszę zrobić test na helicobaktera, żeby się przekonać czy się udało.
Na razie jest tak, że cały czas żołądek nie jest sobą. No i jeszcze refluks dalej jest. Szczególnie upierdliwe po nocy. Mam wrażenie, że ten refluks to od SM. Byłam jakiś czas temu u osteopaty i powiedział, że przepona jest mocno napięta i może to działać na żołądek. Zapytałam czy to ze stresu czy z SM. Jakoś jednoznacznie nie odpowiedział, ale nie wykluczył.
W każdym razie jestem jeszcze w trakcie ustalania, czy problem zniknął czy niekoniecznie. Oby było ok przynajmniej z bakterią.
Tylko po antybiotyku miałam brać jeszcze inny lek i jakoś niedługo muszę zrobić test na helicobaktera, żeby się przekonać czy się udało.
Na razie jest tak, że cały czas żołądek nie jest sobą. No i jeszcze refluks dalej jest. Szczególnie upierdliwe po nocy. Mam wrażenie, że ten refluks to od SM. Byłam jakiś czas temu u osteopaty i powiedział, że przepona jest mocno napięta i może to działać na żołądek. Zapytałam czy to ze stresu czy z SM. Jakoś jednoznacznie nie odpowiedział, ale nie wykluczył.
W każdym razie jestem jeszcze w trakcie ustalania, czy problem zniknął czy niekoniecznie. Oby było ok przynajmniej z bakterią.

