06-05-2025, 10:58
Brawa dla kici. Siersciuchy są kochane. Ja szukam jakiegoś zwierza. Już żałoba przerobiona i zaczynam tęsknić za futrem. Mam straszne wymagania: mały i nie w żadnym wielopaku. U nas nierealne. Ale wierzę, że kiedyś trafimy na siebie, tak jak to było z Erykiem. Zupełnie przez przypadek.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

