09-06-2025, 20:01
U mnie zaczęło się od bólu w barku i to pozostało. Czasem jest mocny, czasem o nim zapominam. Potem zaczęło się uczucie drętwienia skóry na ręku (przedramię i ramię), potem siegnęło palców wskazującego i kciuka. W palcach mam takie mniej precyzyjne czucie i trochę mi znosi kluczyk jak chcę trafić do dziurki. A jak jestem bardzo zmęczona to ręką staje się "cięższa". Wrażenie w palcach opisuję jako mrowienie po uderzeniu, ale bez bólu uderzenia, chociaż czasem igiełki w palcach się pojawiają.
No i od jakiegoś półtora roku nogi robią się słabsze. Najpierw lewa, a teraz i prawa. Jak chodzę to jest ok, tylko przy zmęczeniu zaczynam kuleć jak idę. No i po schodach się nie spieszę, bo inaczej szybko się męczę, więc wchodzę jak starsza pani - powoli i trzymając barierkę. Sikając w kucki będzie mi potem bardzo trudno się podnieść bez poręczy. Do tego czasem po nocy albo jak dużo siedzę to trochę sztywnieją mięśnie nóg i muszę rozciągnąć mięśnie, nazywam to chodzeniem na szczudłach, ale to chwilkę. Czasem w nocy łapie mnie skurcz w prawej nodze i mam wrażenie, że gdzieś w udzie albo łydce.
No i od jakiegoś półtora roku nogi robią się słabsze. Najpierw lewa, a teraz i prawa. Jak chodzę to jest ok, tylko przy zmęczeniu zaczynam kuleć jak idę. No i po schodach się nie spieszę, bo inaczej szybko się męczę, więc wchodzę jak starsza pani - powoli i trzymając barierkę. Sikając w kucki będzie mi potem bardzo trudno się podnieść bez poręczy. Do tego czasem po nocy albo jak dużo siedzę to trochę sztywnieją mięśnie nóg i muszę rozciągnąć mięśnie, nazywam to chodzeniem na szczudłach, ale to chwilkę. Czasem w nocy łapie mnie skurcz w prawej nodze i mam wrażenie, że gdzieś w udzie albo łydce.

