U mnie prawa strona, zwłaszcza noga. Nie mam bólu, ale jest taka osłabiona. Po przejściu 0,5 km robi się "taka byle jaka". Zwłaszcza stopa jest trochę oberwana od rzeczywistości. Jak się zmecze, albo jest mi za gorąca to robię się taka sztywna w sumie jak za długo posiedzą to też tak jest. Po nocy, jak wstanę to muszę się trochę rozciągnąć bo ciało jakby było takie zamrożone, ciężko postawić kroki.
Ciężko się opisuje dziwne odczucia.
I jeszcze mam taki problem. Schylać się do przodu mogę, natomiast żebym się po takim schylaniu mogła od razu wyprostować to byłoby ok.
Ciężko się opisuje dziwne odczucia.
I jeszcze mam taki problem. Schylać się do przodu mogę, natomiast żebym się po takim schylaniu mogła od razu wyprostować to byłoby ok.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

