Widzę, że nie jestem sama. Jakiś kurs korespondencyjny zaczęłam. Skończyłam po drugiej lekcji, ale sam język jest spoko. Nawet pamiętam Una kiesa, Una kasa. Jedno kościół, drugie rodzina. tylko już nie wiem które jest które.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

